Bank Anglii podniesie stopy mniej, niż zakładają rynki? Prognozy City

Bank Anglii podniesie stopy mniej, niż zakładają rynki? Prognozy City

25 października 2026 Wyłączono przez Redakcja Systemu Porad

Rynki finansowe wyceniają co najmniej cztery podwyżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii w ciągu najbliższego roku. Ekonomiści z londyńskiego City uważają, że to zbyt ostry scenariusz i że Bank Anglii zaciśnie politykę pieniężną wyraźnie słabiej.

Co zakładają rynki

Oczekiwania wynikające z cen instrumentów finansowych, w tym kontraktów swap, wskazują, że stopa bazowa wzrośnie z obecnych 3,75% do 4,75% do końca lipca przyszłego roku. Możliwe jest nawet 5% w grudniu 2027 r., czyli pięć podwyżek. Co więcej, ta wycena nie przewiduje już żadnych obniżek w dalszej perspektywie.

Ekonomiści zwracają uwagę, że oczekiwania te są ściśle powiązane z ceną ropy od początku wojny w Iranie: im droższa ropa, tym więcej podwyżek rynek uwzględnia. Inwestor, który obstawiałby niższe stopy, ryzykuje straty na wycenie pozycji, a nawet wezwanie do uzupełnienia depozytu, jeśli ropa dalej będzie drożeć. Dlatego wielu graczy woli czekać na jasność co do dostaw energii i skali inflacji zimą. Część z nich przeżyła też przykrą niespodziankę na początku kryzysu na Bliskim Wschodzie, kiedy liczyła jeszcze na obniżki stóp w tym roku.

Dlaczego eksperci się nie zgadzają

Główny argument jest taki, że niewiele wskazuje, by wzrost kosztów energii mocno podbijał inne ceny. James Smith, ekonomista holenderskiego ING, uważa, że nikt poważny nie zgadza się z wyceną „cztery podwyżki i potem żadnych obniżek”. Jego zdaniem sytuacja może się szybko zmienić:

  • „Do przyszłej wiosny Bank może ogłaszać odwołanie alarmu” – powiedział James Smith z ING.

Według niego pod koniec przyszłego roku bank centralny mógłby już znowu obniżać stopy.

Sanjay Raja z Deutsche Banku podkreśla, że znaczną część wycenianych podwyżek stanowi premia za ryzyko, czyli dodatkowy zwrot, jakiego inwestorzy żądają w zamian za niepewność. Po jej odjęciu zostaje według jego szacunków tylko około 0,5 pkt proc. podwyżek. Bazowy scenariusz banku zakłada stopę 4,25% do lutego i utrzymanie jej do końca 2027 r.

Prognozy dużych instytucji

Najbliższe posiedzenie Banku Anglii zaplanowano na 5 listopada. Powszechnie oczekuje się podwyżki do 4%, bo inflacja w Wielkiej Brytanii w e wrześniu wzrosła do 3,5%, czyli jeszcze bardziej oddaliła się od celu. Dalsze prognozy wyglądają tak:

  • Goldman Sachs – ścieżka stóp „wyraźnie poniżej” wycen rynkowych, ale podwyżka do 4% w listopadzie.
  • Morgan Stanley – podwyżki w listopadzie i lutym, potem pauza. Presja mogłaby jednak wzrosnąć, jeśli Low Pay Commission zarekomenduje większą od oczekiwanej podwyżkę krajowej płacy godzinowej.
  • Oxford Economics – po 0,25 pkt proc. w listopadzie i lutym, czyli stopa 4,25%, podczas gdy rynek wycenia szczyt między 4,75% a 5%.

Sceptyczny wobec czterech podwyżek jest nawet Huw Pill, uchodzący za jastrzębia główny ekonomista Banku Anglii. Na spotkaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Bangkoku powiedział, że wątpi, by taka seria była potrzebna.

Co to oznacza w praktyce

Decyzje Banku Anglii dotyczą Wielkiej Brytanii, która nie należy do UE, więc nie wpływają bezpośrednio na raty kredytów w Polsce. Te zależą przede wszystkim od polityki Narodowego Banku Polskiego i krajowych stawek referencyjnych. Spór o brytyjskie stopy ma jednak znaczenie dla Polaków mieszkających na Wyspach, zwłaszcza tych ze zmiennoprocentowym kredytem hipotecznym, oraz dla osób, które regularnie wymieniają funty na złote.

Warto też zauważyć, że głównym motorem tych oczekiwań jest cena ropy. To czynnik globalny, który działa także na rynek paliw i koszty energii w Polsce. Jeśli ekonomiści mają rację, a rynkowe prognozy okażą się przesadzone, skala podwyżek na Wyspach będzie mniejsza. Wszystko zależy jednak od tego, jak potoczy się kryzys na Bliskim Wschodzie i ceny surowców.

Źródło: The Guardian – „Interest rates unlikely to reach 4.75% by next summer, say City economists”