Dom i Wnętrze

Ogród dźwięku i wdzięku

Niewątpliwie ogrody dostarczają nam wielu niesamowitych wrażeń. Sprzyjają też dobrym emocjom, refleksji, zacieśnianiu się więzi międzyludzkich. Ale przestrzeń ogrodu w swojej istocie to elementarne doznania. To sensualność. Zmysłowość, która rozkwita z pierwszymi wiosennymi kwiatami. Ogród zapewnia nam doskonałe widoki, smaki (w postaci warzyw i owoców), tekstury (dotykanie roślin działa kojąco i uspokajająco). To także fantastyczne zapachy, unoszące się w powietrzu o każdej porze roku. Ale ogród to również przestrzeń dźwięku, który wycisza nas i nastraja pozytywnie.

Wodospady, kaskady i szum traw

Projektując ogrody, bierzemy najczęściej pod uwagę ich stronę praktyczną oraz wizualną. Tymczasem obok tego, co oglądamy, ważne jest także to, co słyszymy. Wiatr szumiący w starych drzewach albo szum traw. Wiele osób, wrażliwych na dźwięki, doceni ten aspekt ogrodu. Nie tylko przebywając na zewnątrz, ale nawet słysząc te dźwięki z domu.

Istotnym elementem dźwiękowym ogrodów są wszelkie motywy wodne. Szczególnie woda płynąca. Jako wodospad, kaskada, strumyk, źródełko. W takim miejscu, nawiązującym do naturalnych stawów górskich czy rzeczek, warto zbudować strefę relaksu i wyciszenia. Przydadzą się meble ogrodowe metalowe czy technorattanowe. Może wygodny leżak czy szezlong, na którym ułożymy się swobodnie, żeby wsłuchać się w muzykę wody?

Nastrojowe spotkania ogrodowe

Ogrodowe klimaty warto wykorzystać także do aranżowania niezapomnianych spotkań. Tych przyjacielskich czy rodzinnych, kiedy przydają się grille gazowe umożliwiające przyrządzanie pysznych dań. Tych rekreacyjnych, kiedy w sąsiedztwie wodospadu urządzamy ogrodowe SPA. Ale patio czy taras, na którym mamy możliwość wsłuchania się w dźwięki natury, w śpiew ptaków i łagodne kołysanie wiatru, to również idealna sceneria dla randki. Tej pierwszej lub tych kolejnych, trwających całe życie.

Wdzięczna cisza

Wartością, której poniekąd lekceważymy, a bez której tak naprawdę nie potrafimy egzystować, jest cisza. W codzienności nie mamy czasu na to, żeby ją znaleźć. Nie potrafimy się wyciszyć. Cisza, także ta dosłowna, pozostaje nieosiągalna. Tymczasem możemy napawać się nią w ogrodzie. Szczególnie jesienią lub zimą, warto przechadzać się po pełnej wdzięku strefie ogrodowej ciszy.